Album na fotografie carte de visite i cabinet portrait z uszkodzonymi okienkami, gdzie umieszczano fotografie
Karty albumu na fotografie carte de visite i cabinet portrait
Przyozdobiony album, karty albumu z pozłacanymi brzegami
Albumy na fotografie carte de visite i cabinet portrait
Budowa albumu i układ stron zostały tak stworzone, żeby dosyć łatwo umieszczało się w nim zarówno fotografie carte-de-visite jak i w formacie gabinetowym. Najczęstszym sposobem na włożenie fotografii w dedykowane miejsce było wsunięcie jej w okienko, które w dolnej części posiadało otwór - szczelinę. Precyzyjnie włożone i dopasowane fotografie utrzymywały się w okienkach na długie lata.
Jednakże nie wszystko było idealne i pod wpływem częstej lub mniej precyzyjnej próby umieszczenia lub wyjęcia zdjęcia, szczeliny rozrywały się, powodując uszkodzenie na karcie albumu. Rozdarte okienka sprawiały, że fotografie były mniej pewnie trzymane i podatne na przesuwanie się, a sam album wizualnie wiele tracił, gdyż nosił objawy uszkodzenia. Uszkodzeniu ulegały również inne elementy albumu, takie jak grzbiet, czy dodatkowe elementy na okładce, które po wielu latach odpadały.
Pojawiły się również albumy dedykowane zamożnej społeczności, stworzone ze szlachetnych materiałów i poddane precyzyjnemu i starannemu wykończeniu.
Początkowo w jedno okienko przeznaczone na fotografię umieszczało się jedno zdjęcie, później dzięki wynalezieniu cienkiego, półprzezroczystego papieru, zaczęto stosować dwie fotografie. Zwiększając tym samym ilość zdjęć znajdujących się w albumie.
Pojawienie się fotografii gabinetowej w kolejnych latach sprawiło, że albumy zaczęły posiadać więcej stron, stały się większe i były jeszcze bardziej dekoracyjne. Okładki albumów były skórzane, zamszowe lub aksamitne, często upiększone ozdobnymi napisami, grafiką, herbem i przeróżnymi zapięciami.
Albumy fotograficzne dedykowane fotografiom carte-de-visite i cabinet portrait
Rozwój fotografii końca lat 50-tych XIX wieku, sprawił że wiele osób rozpoczęło kolekcjonowanie zdjęć rodzinnych, przyjaciół czy osób sławnych, co w przypadku tych ostatnich miało charakter mody i często funkcjonowało nawet wymienianie się zdjęciami.
Wiele zakładów fotograficznych do swojej oferty wprowadziło nie tylko możliwość zrobienia zdjęcia, ale także możliwość zakupu fotografii osoby znanej.
Wraz z rozwojem fotografii powstawać zaczęły albumy fotograficzne, dzięki którym można było w elegancki sposób przechowywać posiadane zdjęcia, a także prezentować posiadane kolekcje pośród swoich znajomych. To właściciel albumu decydował o atrakcyjności i niepowtarzalności znajdującej się w jego zbiorze kolekcji, nadając jej swoją własną hierarchię i porządek. Albumy często pełniły formę prezentu, który wręczano bliskiej osobie w celu udokumentowania jakiegoś wydarzenia lub żeby upamiętnić bliską rodzinę. Początkowo albumy były dedykowane tylko dla fotografii carte-de-visite, były niewielkich rozmiarów, najczęściej w kształcie prostokąta, różniące się budową opraw i kart. Kolorystyka takich albumów to odcienie brązu, zieleni i czerwieni. Większość zdobień miała bardzo oszczędną formę, podobnie jak całe albumy, które były dość proste w swojej budowie. Takie albumy w większości przypadków nie posiadały nawet zapięć, toteż często stosowano “zapięcie” przy użyciu rzemyka lub tasiemki, którą związywano album. Oczywiście z biegiem lat, nie tylko forma zamknięcia ewoluowała, ale cała budowa albumu ulegała mniejszym i większym zmianom. Największa zmiana miała miejsce w dekorowaniu okładki albumów, na której zaczęły występować okucia, uwypuklenia, plakiety, podwójne zapięcia czy nawet płyty mosiężne zasłaniające okładkę albumu.
Uszkodzony grzbiet albumu
Niemniej gdy bardziej szczegółowo będziemy przeglądać zdjęcia w albumie, np. przy użyciu szkła powiększającego, może to prowadzić do wielu ciekawych odkryć. Nie tylko jesteśmy w stanie określić technikę wykonania zdjęcia, ale również materiały, na których zdjęcie zostało wykonane. Dzięki lupie możemy także dostrzeć defekty zdjęcia, takie jak wyblakłe i retuszowane fragmenty fotografii. Jakiekolwiek powiększanie zdjęcia może ujawnić więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Każda zdobyta informacja może pomóc w ustaleniu daty, albo chociaż zbliżonego okresu wykonania zdjęcia.
Co zrobić żeby zadbać o dobrą kondycję albumów i znajdujących się w nim fotografii.
Po pierwsze albumy ze zdjęciami trzymamy w suchym miejscu, w chłodnej temperaturze, z dala od promieni słonecznych, które mogą spowodować uszkodzenie zdjęć i papieru.
Po drugie unikać należy miejsc, gdzie panuje wilgoć, która może być przyczyną pojawienia się pleśni i doprowadzić do gnicia zdjęć.
Po trzecie albumy trzeba systematycznie przeglądać, żeby wyeliminować w jak największym stopniu, osiadanie się na nich kurzu i brudu. Dzięki użyciu miękkiej szmatki lub pędzelka, w wielu sytuacjach jesteśmy w stanie wyjść z tej batalii zwycięsko.
Ostatnią metodą jest digitalizacja zdjęć. Nie jest to metoda, która uchroni nasze albumy ze zdjęciami, ale jeśli przechowujemy je w odpowiedni sposób, to możemy je, po zamienieniu w cyfrową kopię, bardzo łatwo przechowywać i udostępniać.
Niezależnie od tego, czy albumy mają charakter wystawny czy zwyczajny, każdy z nich stanowi skarbnicę wiedzy i wartości na wielu poziomach: od informacji biograficznych, przez społeczną wiedzę o wzorcach zachowań specyficznych dla danej klasy społecznej i płci, po materiały dotyczące historii fotografii.
Zdobycie kompletnego, wypełnionego fotografiami albumu, to coś rzadkiego, wyjątkowego, ale nie niemożliwego. Codzienne lub prawie codzienne przeszukiwanie wielu stron w zasobach Internetu, albo po prostu łut szczęścia, może w końcu doprowadzić do dużego sukcesu.
Każdy album jest inny, nie ma drugiego takiego samego, z taką samą zawartością. Możemy podziwiać sposób w jaki został stworzony, oraz to, jak znajdujące się w środku fotografie wpływają na osobę pracującą nad albumem. Odkrywanie tajemnic, które dawno temu przecież nie były żadną nieodkrytą zagadką.
To nie tylko zdjęcia idealnie włożone w okienka, to także fotografie będące luzem w albumie, które często porównując z innymi mogą tworzyć ciekawe powiązania i odkrywać nowy fragment historii.
Tworzenie “albumów fotograficznych” w obecnych czasach, zapewne dla większości osób, to przechowywanie setek fotografii w telefonach, mediach społecznościowych czy w chmurze.
Kreując nowe obrazy, zanużając się w morzu setek, czy nawet tysięcy fotografii, tracimy sens ich tworzenia i oglądania, bo jest ich zdecydowanie za dużo, a do wielu z nich, po wykonaniu, nigdy nie wracamy. W dzisiejszych czasach każdy może być fotografem lub za niego się uważać, gdyż tworzenie fotografii jest osiągalne dla praktycznie każdego. Tu nie chodzi o dążenie do technicznej doskonałości, siła, moc fotografii tkwi w zatrzymywaniu czasu, budzeniu emocji i przede wszystkim opowiadaniu historii. Zdjęcia przywołują obrazy, zapachy, dźwięki, a nawet smaki chwil, które dawno temu uleciały, stając się wehikułem czasu, który łączy przeszłość z teraźniejszością.
Nikt z nas nie wie czy za sto pięćdziesiąt lat coś jeszcze z tego będzie, czy ktoś będzie badać zasoby minionego świata, odkrywając kolejne zapomniane historie ukryte w dawnej fotografii. A może takie działania będą już czynnością przez nikogo nie wykonywaną?
Jedno jest pewne, zdjęcia zachowują te historie w nienaruszonym stanie.
Albumy z pojedynczym i podwójnym zamknięciem
Mieszkańcy Stettina
i nie tylko
na fotografiach
z XIX i XX wieku